Kiedy kilka lat temu odbierałem od dewelopera dom, w którym wcześniej projektowałem instalacje, zadzwonił do mnie właściciel po pierwszej fali upałów. „Adam, żałuję jednej rzeczy – że uwierzyłem, że dobra wentylacja wystarczy zamiast klimatyzacji”. Ten telefon dobrze podsumowuje, jak zmieniło się nasze podejście do komfortu w domu.

W domu jednorodzinnym o powierzchni około 100 m² klimatyzacja przestała być fanaberią. Przy dobrze dobranym systemie zyskujesz kilka rzeczy naraz: realny komfort latem, możliwość dogrzewania jesienią i wiosną, lepszą jakość powietrza i podniesienie wartości nieruchomości o 5–10%. Z perspektywy projektanta widzę, że przy sprzedaży domu klimatyzacja coraz częściej jest „tym języczkiem u wagi”, który decyduje o wyborze konkretnej oferty.

Do tego dochodzi aspekt energetyczny. Nowoczesne układy – szczególnie z funkcją inwertera i wysoką klasą energetyczną – potrafią obniżyć koszty eksploatacji, a jednocześnie zmniejszyć emisję CO₂ w porównaniu z dogrzewaniem prądem czy nieefektywnym kotłem. A jeśli połączysz klimatyzację z pompą ciepła i fotowoltaiką, zaczyna to być naprawdę sensowny układ z punktu widzenia portfela i środowiska.

Jakie systemy klimatyzacji mają sens w domu jednorodzinnym?

W projektach domów jednorodzinnych najczęściej przewijają się te same nazwy: split, multisplit, przenośna, czasem ktoś rzuci hasło „kanałówka”. Na papierze wszystkie chłodzą, w praktyce różnice są ogromne – od komfortu po rachunki za prąd.

Pamiętam inwestora, który kupił dwa duże klimatyzatory przenośne „na promocji”, zamiast jednej sensownej jednostki split. Po kilku tygodniach dzwonił zirytowany, bo rachunki za prąd wystrzeliły, a w salonie i tak było duszno.

Przejdźmy po kolei przez najważniejsze rozwiązania, które realnie biorę pod uwagę przy domach 100–200 m².

Split – klasyka w domu jednorodzinnym

Klimatyzator typu split to najczęstszy wybór w domach jednorodzinnych. Mamy tu dwa elementy: jednostkę wewnętrzną, która dmucha chłodnym (lub ciepłym) powietrzem do pomieszczenia, oraz agregat zewnętrzny, który wyrzuca ciepło na zewnątrz.

W typowym domu 100–200 m² układam split tam, gdzie domownicy spędzają najwięcej czasu: salon z aneksem, sypialnia rodziców, czasem gabinet. Dzięki rozdzieleniu części głośnej (sprężarka) na zewnątrz, w środku robi się naprawdę cicho – szczególnie przy nowoczesnych modelach z inwerterem.

Dla pomieszczenia do około 40 m² dobrze sprawdza się jednostka o mocy około 3,5 kW. To taki „złoty standard”, który stosuję bardzo często. Ważne, żeby nie patrzeć tylko na metraż, ale do tego wrócę przy doborze mocy.

Przy splitach mocno pilnuję trasy między jednostką wewnętrzną a agregatem. Jeśli uda się zmieścić w 3–5 metrach, montaż jest stosunkowo prosty i tańszy. Gdy klient upiera się, żeby agregat wylądował na drugim końcu domu, koszty rosną – każda dodatkowa porcja czynnika chłodniczego to około 80–100 zł za metr linii chłodniczej.

Nowoczesne splity w klasie A++ lub wyższej z inwerterem potrafią zużywać 0,5–1 kWh przy pracy z mocą 3,5 kW. Różnica w rachunkach w porównaniu ze starymi modelami on/off jest bardzo odczuwalna – nawet do 40% mniej energii.

I jeszcze jeden aspekt, o którym często zapominamy: funkcja grzania. W dobrze ocieplonym domu taki split potrafi spokojnie zastąpić tradycyjne ogrzewanie w okresie przejściowym – jesienią i wczesną wiosną. Przy dobrze dobranej mocy to nie jest „awaryjne dogrzewanie”, tylko pełnoprawne, bardzo efektywne źródło ciepła.

Multisplit – kilka pomieszczeń, jeden agregat

W domach około 100 m² bardzo często kończę na systemie multisplit. Z zewnątrz wisi jeden agregat, a w środku podpinamy do niego kilka jednostek – zwykle od dwóch do czterech.

Dla mnie jako projektanta to świetny kompromis. Elewacja nie jest „zaśmiecona” kilkoma agregatami, instalacja jest czytelniejsza, a przy rozsądnym zaplanowaniu tras rury i przewody da się ładnie ukryć.

Pod względem użytkowania zyskujesz to, czego w praktyce najbardziej brakuje przy jednym dużym splicie: możliwość ustawienia innej temperatury w salonie, innej w sypialni, a jeszcze innej w gabinecie. Chłodzisz tylko to, co faktycznie jest używane, więc nie pompujesz prądu w puste pokoje.

W dobrze zaprojektowanym multisplitcie zużycie prądu na dom około 100 m² potrafi być niższe o 20–50% niż przy kilku osobnych splitach podłączonych do niezależnych agregatów. Mniej elektroniki, jedna sprężarka, lepsza modulacja pracy.

Zdarza się, że inwestor dopytuje, czy da się to jeszcze bardziej dopieścić pod kątem komfortu. Wtedy rozmawiamy o rozwiązaniach strefowych, takich jak system AIRZONE dostępny chociażby w jednostkach kanałowych Rotenso Nevo. Dzięki temu każda strefa – np. piętro, parter, sypialnie – może „żyć własnym życiem” temperaturowo, bez efektu lodówki w jednym pokoju i sauny w drugim.

Klimatyzacja kanałowa – „znikająca” klimatyzacja dla większych domów

Klimatyzacja kanałowa w domach jednorodzinnych w Polsce wciąż jest rzadkością, ale od paru lat widzę wyraźny wzrost zainteresowania przy większych metrażach – szczególnie powyżej 150 m². To rozwiązanie, które wielu inwestorów kojarzy z biurowcami czy hotelami, a w praktyce bardzo dobrze sprawdza się też w domach.

Zamiast kilku widocznych jednostek ściennych masz jedną centralną jednostkę (najczęściej w przestrzeni sufitu podwieszanego lub na poddaszu), od której rozchodzą się kanały do poszczególnych pomieszczeń. Na suficie widzisz tylko dyskretne kratki nawiewne.

U jednego z klientów, który bardzo pilnował estetyki i „czystych ścian”, udało się w ten sposób schłodzić trzy główne strefy domu z jednej jednostki kanałowej, schowanej nad korytarzem. Goście często nawet nie wiedzą, skąd wieje chłód.

Przy dobrze policzonym systemie kanałowym w dużym domu rachunki potrafią być niższe o 20–30% w porównaniu z kilkoma osobnymi splitami. Sprzęt pracuje ciszej, a rozkład temperatury w domu jest dużo bardziej równomierny.

Jest jednak jedno „ale”: miejsce na kanały. Klimatyzacja kanałowa potrzebuje zwykle 10–15 cm przestrzeni w suficie podwieszanym.

⚡ PRO TIP: jeśli jesteś na etapie projektu domu, poproś architekta, żeby przewidział tę przestrzeń od razu. Późniejsze „wydłubywanie” miejsca w istniejącym stropie czy dachu bez kontroli projektanta bardzo łatwo kończy się pogorszeniem izolacji i mostkami termicznymi.

W istniejących domach montaż kanałów bywa możliwy, ale każdą ingerencję w sufit czy przegrody nośne powinien nadzorować architekt lub konstruktor. Zyskujesz za to najwyższą estetykę: zero jednostek ściennych, czyste ściany, równomierne chłodzenie i grzanie.

Coraz częściej łączę kanałówkę z systemami strefowymi takimi jak AIRZONE (np. Rotenso Nevo). Każda strefa ma wtedy osobne sterowanie, a różnice temperatur między pokojami są minimalne.

Klimatyzatory przenośne, kompaktowe, ewaporacyjne, klimatyzery i klimatory – co to wszystko daje w praktyce?

Co sezon na forach pojawia się ten sam scenariusz: „Nie zdążyłem zrobić klimatyzacji, kupię coś przenośnego, bo jest taniej”. I faktycznie – próg wejścia jest niski. Kupujesz urządzenie, wyprowadzasz rurę przez uchylone okno, ustawiasz w rogu pokoju i działa.

W praktyce mam do takich rozwiązań jedno podejście: tymczasowo tak, jako główna klimatyzacja domu – nie.

Klimatyzatory przenośne i kompaktowe (czyli w zasadzie to samo z punktu widzenia użytkownika) dają szybki efekt chłodu, ale efektywność jest dużo niższa niż przy splitach. Zazwyczaj radzą sobie sensownie w pokojach do 20–25 m². W większym salonie robi się głośno, a efekt chłodzenia jest mocno ograniczony. Prąd zjadają chętnie, co widać po sezonie na rachunkach.

Kiedyś spotkałem dom, w którym właściciel próbował schłodzić 35-metrowy salon jednym „mobilnym” urządzeniem. Po tygodniu miał dość nie tylko hałasu, ale i doprowadzania rury do okna na każdy dzień.

Obok tego są klimatyzatory ewaporacyjne (adiabatyczne) – chłodzą przez odparowanie wody. Brzmi świetnie: bez freonu, niskie zużycie energii, ekologicznie. Problem w tym, że działają dobrze głównie w suchym klimacie. W typowym, letnim, wilgotnym powietrzu w Polsce efekt bywa rozczarowujący, a w pomieszczeniu robi się po prostu duszniej.

Klimatyzery i klimatory dodatkowo mieszają pojęcia. Klimatyzer to przenośne urządzenie z wymianą ciepła, często z funkcją osuszania i filtracji. Klimator to de facto wentylator z elementem nawilżającym – poprawia odczuwalny komfort, ale nie jest w stanie realnie obniżyć temperatury tak jak klimatyzator.

Wszystkie te urządzenia mają jeden wspólny mianownik: nie wymagają ingerencji w budynek, a montaż sprowadza się do włożenia wtyczki do gniazdka. Za to efektywność i energooszczędność nie mogą się równać z systemami split i multisplit.

Dlatego w projektach traktuję je jako rozwiązania tymczasowe, sezonowe lub uzupełniające. Jeśli myślisz o komforcie w całym domu 100–200 m² i sensownych rachunkach, przenośne urządzenia nie załatwią tematu.

Jak dobrać moc klimatyzacji do domu 100 m², żeby nie przepłacać za prąd?

Na etapie doboru mocy zdarzają się dwa klasyczne błędy: inwestor kupuje „na zapas” za mocne urządzenie, albo próbuje „oszczędzić”, biorąc za słabe. Obie wersje kończą się wyższym zużyciem energii.

Prosta reguła, z której często korzystam przy wstępnych szacunkach: około 3,5 kW mocy chłodniczej na pomieszczenie do 40 m². W typowym domu 100 m² oznacza to zwykle jedną jednostkę 3,5 kW w większym salonie i mniejsze jednostki w sypialniach – lub system multisplit tak skonfigurowany, żeby każda strefa miała „swoje” kilowaty.

To tylko punkt startu. W praktyce przed ostatecznym doborem zawsze oglądam budynek albo przynajmniej szczegółowy projekt. Różnica między dobrze ocieplonym domem z porządną stolarką a starym budynkiem z dużymi przeszkleniami od południa potrafi być ogromna.

Istotne są:

  • jakość izolacji ścian, dachu i stropu,
  • wielkość i typ okien,
  • orientacja względem stron świata (salon z dużymi przeszkleniami na południe/wschód to inne obciążenie niż małe okna na północ),
  • sposób użytkowania (czy w salonie jest dużo elektroniki, czy kuchnia jest otwarta, itp.).

W jednym z domów, gdzie inwestor uparł się na „słabszy klimatyzator, bo i tak nie lubi chłodu”, urządzenie musiało pracować praktycznie non stop na pełnej mocy. Efekt: realne zużycie energii było mniej więcej dwukrotnie wyższe niż w bardzo podobnym domu z dobrze dobranym, odrobinę mocniejszym sprzętem, pracującym na części obciążenia.

⚠ UWAGA: źle dobrana moc – zarówno zbyt niska, jak i zbyt wysoka – potrafi zwiększyć zużycie energii nawet dwukrotnie. Zbyt mocny klimatyzator będzie się często włączał i wyłączał, a zbyt słaby – chodził bez przerwy.

Dlatego tak ważne jest, żeby ktoś z doświadczeniem obejrzał dom i policzył zapotrzebowanie na chłód, zamiast dobierać moc „z katalogu” wyłącznie po metrażu.

Ile kosztuje klimatyzacja w domu jednorodzinnym?

Tu zwykle pojawia się najwięcej mitów. Część osób jest przekonana, że „klima do domu to wydatek rzędu 30–40 tys. zł”, inni liczą, że „za 2 tysiące załatwią temat”.

Prawda, jak zwykle, jest pośrodku i zależy od tego, czy mówimy o jednej jednostce split w salonie, czy o rozbudowanym systemie multisplit dla całego domu 100 m².

Najprostszy zestaw split z montażem to zwykle wydatek od około 4000 do 10 000 zł – przy obsłudze jednego pomieszczenia do 40 m². W praktyce w domach jednorodzinnych częściej kończymy na systemie multisplit z kilkoma jednostkami wewnętrznymi. Kompletny system dla domu około 100 m² potrafi kosztować od około 12 500 do 26 000 zł.

Jeśli spojrzeć tylko na sam montaż (bez urządzenia), realne koszty typowego domowego zlecenia mieszczą się zazwyczaj w przedziale 3000–7000 zł. Zależy to od:

  • typu systemu (split, multisplit, kanałowa),
  • długości tras instalacji (szczególnie powyżej 5 metrów między jednostkami),
  • stopnia ingerencji w wykończone wnętrza (kucie, zabudowy, odtwarzanie tynków).

W budynkach jednorodzinnych robocizna jest z reguły droższa niż w mieszkaniach. Dom jest większy, trasy są dłuższe, często trzeba przechodzić przez kilka kondygnacji.

Poniżej zbieram w tabeli najważniejsze liczby, z którymi najczęściej spotykam się w praktyce:

Parametr Split (1 jednostka) Multisplit (4 jednostki)
Cena urządzenia 2500–10 000 zł 8000–20 000 zł (cały system)
Koszt montażu 1500–3000 zł netto 4500–6000 zł
Całkowity koszt instalacji (urządzenie + montaż) 4000–10 000 zł 12 500–26 000 zł
Obsługiwana powierzchnia Do 40 m² Około 100 m²
Koszt dodatkowego metra freonu 80–100 zł 80–100 zł
Zużycie energii (3,5 kW, inwerter) 0,5–1 kWh/godzina 0,5–1 kWh/godzina
Redukcja rachunków za prąd Do 40% (w porównaniu do on/off) Do 40%
Wzrost wartości nieruchomości 5–10% 5–10%

Do tego dochodzą czasem dodatkowe koszty: doprowadzenie zasilania, prace na wysokości czy nietypowe przejścia przez przegrody. Dlatego przed decyzją o zakupie sprzętu dobrze jest mieć choćby wstępną wycenę montażu.

Klimatyzacja a rachunki za prąd – na czym polega energooszczędność?

Zdarza się, że ktoś mówi: „Nie chcę klimatyzacji, bo będę płacił majątek za prąd”. Z drugiej strony mam klientów, którzy po pierwszym sezonie są zaskoczeni, jak niewiele to faktycznie kosztuje – oczywiście przy dobrze dobranym sprzęcie.

Kluczowe są trzy rzeczy:

  1. klasa energetyczna urządzenia,
  2. technologia sprężarki (inwerter vs. on/off),
  3. sposób użytkowania i serwis.

Dobrze zaprojektowany system w klasie A++ lub A+++ z inwerterem potrafi ograniczyć zużycie prądu o 30–50% w stosunku do starszych, prostych urządzeń. Przy mocy chłodniczej 3,5 kW typowe zużycie to 0,5–1 kWh na godzinę pracy. Różnicę w rachunkach widać szczególnie wtedy, gdy klimatyzator pracuje także w trybie grzania w okresie przejściowym – wtedy sezonowa efektywność (COP/SCOP) ma ogromne znaczenie.

Systemy multisplit dodatkowo poprawiają bilans energetyczny całego domu – zamiast kilku niezależnych agregatów mamy jeden, który pracuje z modulacją mocy. W praktyce oszczędności względem kilku pojedynczych splitów na domu 100 m² sięgają często 20–50%.

Nie bez znaczenia są też „pierdoły”, które wielu użytkowników ignoruje, a które z punktu widzenia inżyniera robią dużą różnicę:

  • sterowanie i harmonogramy – ustawienie pracy tylko wtedy, gdy ktoś faktycznie jest w domu,
  • tryb osuszania – często daje wrażenie większego komfortu przy mniejszej różnicy temperatur,
  • regularny serwis i czyszczenie filtrów.

Roczny serwis całego układu to zwykle 200–500 zł. To nie tylko „przegląd dla gwarancji”, ale realny wpływ na zużycie energii i higienę instalacji. Do tego dochodzi prosta czynność po stronie użytkownika: czyszczenie filtrów w jednostkach wewnętrznych.

⚡ PRO TIP: przy intensywnej pracy w lecie opłaca się czyścić filtry co około dwa tygodnie. Zaniedbane filtry potrafią zwiększyć zużycie energii o około 15%, a do tego są świetnym środowiskiem do rozwoju pleśni i bakterii.

Coraz więcej producentów oferuje też dodatkową sterylizację powietrza promieniowaniem UV-C. Dla alergików i rodzin z małymi dziećmi to realna wartość – promieniowanie UV-C ogranicza rozwój bakterii i wirusów na wymienniku, a w połączeniu z regularnym czyszczeniem filtrów utrzymuje instalację w dobrej kondycji higienicznej.

Na koniec pamiętaj o jednym: dobrze dobrana klimatyzacja może realnie podnieść wartość domu o 5–10%. W połączeniu z niższymi rachunkami i możliwością grzania w okresie jesienno-zimowym robi się z tego całkiem sensowny zwrot z inwestycji.

Poniżej masz szybkie porównanie najpopularniejszych rozwiązań pod kątem energii i kosztów:

Cecha / Typ klimatyzacji Split (1 jednostka) Multisplit (4 jednostki) Klimatyzator z inwerterem (A+++)
Zużycie energii (kWh/h) 0,7 - 1,2 0,5 - 1,0 0,5 - 1,0
Redukcja zużycia względem on/off - 20-50% mniej Do 50% mniej
Powierzchnia chłodzona (m²) ok. 40 ok. 100 40
Koszt instalacji (z montażem, zł) 4000 - 10 000 4500 - 6000 2500 - 10 000
Koszt robocizny (netto, zł) 1500 - 3000 wliczone w cenę Zależny od modelu
Roczny serwis (zł) 200 - 500 200 - 500 200 - 500
Wpływ na wartość nieruchomości +5-10% +5-10% +5-10%

Dofinansowanie klimatyzacji i pomp ciepła – kiedy państwo dopłaci do Twojej „klimy”?

Coraz częściej podczas rozmów z inwestorami pada pytanie: „Czy da się na to dostać jakieś dofinansowanie?”. I słusznie – przy cenach porządnego sprzętu każdy tysiąc złotych mniej ma znaczenie.

Program Czyste Powietrze pozwala obniżyć koszt zakupu i montażu m.in. pomp ciepła oraz wysokowydajnych urządzeń klimatyzacyjnych. W praktyce dobrze dobrany system w wysokiej klasie energetycznej może być tańszy o 20–50% względem ceny katalogowej, jeśli spełni określone wymogi.

W jednym z projektów, gdzie łączyliśmy pompę ciepła z klimatyzacją i fotowoltaiką, dofinansowanie było tym argumentem, który przekonał właściciela, żeby zamiast „czegoś najtańszego” wybrał sprzęt wyższej klasy. Po pierwszym sezonie grzewczym przyznał, że różnicę w rachunkach i komforcie czuć bardzo wyraźnie.

Z perspektywy inżyniera takie programy mają jeszcze jeden plus: promują urządzenia o niskim zużyciu energii i niższej emisji CO₂. To nie są dopłaty „dla zasady”, tylko systemowe popychanie rynku w stronę efektywnych rozwiązań.

Co istotne, dofinansowanie przeważnie obejmuje nie tylko sam sprzęt, ale też montaż i część prac instalacyjnych. W efekcie dostajesz kompleksowe wsparcie, a nie tylko „zrzutkę” na pudełko z urządzeniem.

Jaka klimatyzacja do domu 100 m² ma sens z praktycznego punktu widzenia?

Jeśli miałbym w jednym zdaniu odpowiedzieć inwestorowi budującemu dom około 100 m², powiedziałbym tak: dobrze zaprojektowany system multisplit z jednostkami ściennymi w kluczowych pomieszczeniach to najczęściej najlepszy kompromis między komfortem, kosztami i estetyką.

Przy takim metrażu układ wygląda zwykle tak: jedna jednostka w salonie z aneksem, jedna w sypialni rodziców, ewentualnie trzecia w gabinecie lub w strefie pokoi dziecięcych. Wszystko podpięte do jednego agregatu zewnętrznego.

Moc? Najczęściej kończymy na 3,5 kW w salonie i mniejszych mocach w pozostałych pomieszczeniach, ale to już zawsze liczę indywidualnie. Całościowy koszt takiej instalacji (sprzęt + montaż) oscyluje zwykle w granicach 8000–20 000 zł, w zależności od klasy urządzeń i liczby jednostek.

W praktyce często sięgam po rozwiązania znanych producentów, takich jak Daikin, właśnie dlatego, że łączą porządną technologię z przyzwoitym designem. W dobrze zaprojektowanym wnętrzu jednostka ścienna jest elementem, który będzie codziennie „na widoku”, więc wygląd obudowy przestaje być detalem.

Klimatyzacja kanałowa przy metrażu 100 m² raczej rzadziej się opłaca – chyba że projekt od początku był robiony z myślą o takim rozwiązaniu (np. niski sufit podwieszany w całym parterze). Kanałówka zaczyna być naprawdę ciekawa przy większych domach (150 m² i więcej) oraz u osób bardzo wyczulonych na estetykę i „brak urządzeń” na ścianach.

Montaż, uprawnienia i najczęstsze pytania

Na koniec kilka kwestii, które regularnie wracają w rozmowach z inwestorami.

Ile realnie kosztuje montaż klimatyzacji w domu?

Typowy montaż klimatyzacji w domu jednorodzinnym – w zależności od systemu i stopnia komplikacji – zamyka się zwykle w przedziale 3000–7000 zł. Przy pojedynczym splicie mówimy o 1500–3000 zł netto za standardowy montaż (do około 5 metrów między jednostkami, bez „akrobacji” konstrukcyjnych). Przy systemie multisplit z kilkoma jednostkami wewnętrznymi robocizna wynosi najczęściej 4500–6000 zł.

Gdy odległość między jednostkami przekracza 5 metrów, trzeba liczyć około 80–100 zł za każdy dodatkowy metr linii chłodniczej. Przy skomplikowanych trasach, otworach w stropach czy pracy na dużej wysokości koszty idą w górę.

Czy klimatyzacja w domu może być energooszczędna?

Może – i to bardzo. Klucz tkwi w doborze urządzenia z dobrą klasą energetyczną (A++ lub A+++) i technologią inwerterową, a także w sensownym zaprojektowaniu i użytkowaniu systemu. Przy nowoczesnych klimatyzatorach różnica w zużyciu energii względem starych konstrukcji sięga 30–50%.

Dodatkowo funkcja grzania w takich klimatyzatorach – szczególnie przy wysokich współczynnikach efektywności – realnie pozwala ograniczyć zużycie innych źródeł ciepła w okresach przejściowych. W dobrze ocieplonym domu bywa, że klimatyzator przejmuje praktycznie całą funkcję ogrzewania jesienią i wiosną.

Kto może montować klimatyzację? Co z uprawnieniami?

To temat, który rzadko pojawia się w reklamach, a jest bardzo istotny. Montaż i serwis klimatyzacji typu split/multi-split wymaga w Polsce uprawnień UDT (Urząd Dozoru Technicznego) oraz odpowiednich certyfikatów F-gazowych.

Innymi słowy – „złota rączka” bez tych uprawnień nie powinna dotykać układu chłodniczego. Chodzi nie tylko o prawo, ale też o bezpieczeństwo, szczelność instalacji i trwałość urządzenia.

Zdarzyło mi się kilka razy oglądać instalacje robione „po znajomości”, gdzie przez nieszczelne połączenia czynnik chłodniczy powoli uciekał, a urządzenie zużywało coraz więcej prądu, pracując na coraz gorszych parametrach.

Jaki typ klimatyzacji wybrać do standardowego domu jednorodzinnego 100 m²?

W większości przypadków dobrze zaprojektowany multisplit lub zestaw dwóch–trzech jednostek split to najrozsądniejszy wybór. Moc rzędu 3,5 kW na pomieszczenie do około 40 m² jest dobrym punktem wyjścia, ale ostateczne wartości zawsze warto policzyć z uwzględnieniem izolacji, okien i orientacji.

Modele przenośne traktuję jako doraźne wsparcie – przy takich metrażach i oczekiwaniu na komfort w całym domu po prostu się nie bronią.

Czy da się dostać dofinansowanie na klimatyzację?

Tak, coraz częściej nowoczesne klimatyzatory – szczególnie te z funkcją pompy ciepła i wysoką klasą energetyczną – kwalifikują się do różnych form wsparcia, np. w ramach programu Czyste Powietrze. W praktyce część kosztów zakupu i montażu można w ten sposób przerzucić na program, co przyspiesza zwrot z inwestycji.

Jeśli miałbym to wszystko spiąć w jedną myśl: sensowna klimatyzacja w domu jednorodzinnym to nie jest już luksusowy dodatek, tylko element dobrze zaprojektowanego, nowoczesnego budynku. Klucz tkwi w tym, żeby nie traktować jej jak „pudełka z marketu”, ale jak system – policzony, dobrany do konkretnego domu i porządnie zamontowany. Wtedy zamiast frustracji i wysokich rachunków dostajesz komfort, na który zwyczajnie da się sobie pozwolić.